Wątek: pytanko o Garcie do Seikena? / Dział: BJJ, LUTA LIVRE, SAMBO
Data: 5 Sierpień 2002, 16:06 / Wiadomości: 2 / Wyświetlono 407  
Przede wszystkim jacy Gracie , chlopaki w Brazylii jurne sa wiec narobili tych Gracie , kilka tuzinow i jeszcze wszyscy sa na "R".
Slyszalem ze byly porazki Gracie w walkach a dojo , ale raz ze przwaznie byly to reguly "grapplingu" , dwa pomijac 2 wypadki gdzie znam zrodla osobiscie , sa to niepotwierdzone wiesci .CZy prawnicy , to blokuja nie slyszalem , wiem jednak ze podpieranie sie prawnikami w takich sytuacjach nie dlatego ze sie boja , ale dlatego ze chca ominac pozwy cywilne ,w razie jakis uszkodzen podczas walki ...

     

Wątek: Czeladzka Spółdzielnia Mieszkaniowa i nie tylko / Dział: Władze
Data: 22 Styczeń 2009, 14:46 / Wiadomości: 928 / Wyświetlono 27293  
Cytat
(...)spółdzielnia łamie prawo, robiąc takie spotkania. Nie zna wszystkich reguł, ale gro osób chciało zmiany punktu, który mówił, że będziemy głosowali za wyborami KANDYDATA ( co jest już nie zgodne z prawem ) , a chcieliśmy głosować za CZŁONKIEM rady nadzorczej ( co jest zgodne z obowiązującym prawem ) (...)


Nie do końca tak jest.
Jestem antyspółdzielniowy ale.....

1. CzSM nie łamie prawa organizując spotkanie, bo do czasu uchwalenia nowego statutu stare ustalenia są ważne. Niby jest data ważności do końca 2007 roku, ale jak nie ma nadal statutu to i tak nadal obowiązuje stary. Pozwy cywilne w tej sprawie zostały przez sąd już odrzucone, więc spółdzielnia działa nadal na starych zasadach i tylko od jej dobrej woli zależy czy je zmieni, czy też kruczkami prawnymi doczeka do końca 2009 roku.

2. Nie mogli wybierać "Członka RN" ponieważ nie ma takiego statutu i wtedy dopiero byłoby to nielegalne. Prezesio mógł pozwolić na wybór "Członka RN", ale zrobiłby tak gdyby chciał żeby z dziekana nie było ani jednej osoby w RN. Po prostu wybory byłby nieważne a miejsca w RN dostaliby przedstawiciele innego osiedla. Ważny jest nadal obecny statut mimo, że nawet ja chciałbym żeby tak nie było. Co poradzisz na papier z sądu ? A swoją drogą chyba wiem dlaczego chcieli jednak przeprowadzić do końca te wybory, ale za takie pomówienia skończyłbym w pudle.
Ale i tak przeciwnicy prezesa nieźle namieszali, bo zamiast 3 właściwych osób weszły 2. Wybierano 3 kandydatów. Gdyby wybierano 6 kandydatów zebranie by się skończyło po myśli rządzących. A tak ktoś jest wkurzony na osiedlu.

Wątek: Stal Gorzow 2008 / Dział: Staleczka Gorzów
Data: Pią Gru 21, 2007 00:02 / Wiadomości: 1264 / Wyświetlono 72640  
Cytat
... przez cale zycie słysze ten tekst ...

oj chyba Big Cyc szybko w gorzowku sie nie pojawi ...

czekamy na jakies pozwy cywilne



O Fan Ty żyjesz. Jak fajnie!!! Brakowało mi Ciebie.
Myślę, że pozwów nie będzie. Wy pewnie złożylibyście jakiś protest, bo Was przecież wszyscy oszukują
Ciekawe derby się szykują.

Wyobrażacie sobie Władka w młynie z tubą

ps. przez całe życie słyszę ten tekst: "synku pamiętaj Stal Gorzów była, jest i będzie lepsza od Falubazu i nic tego nie zmieni"

Po sezonie będziecie sobie śpiewać: "Widziałem Stali cień... " Nie płacz Fajkarz bo tu miejsca brak ...."

Fan a co Ty tak nisko obstawiasz Waszą wygraną w derbach 13.04.2008? Czyżbyś stracił wiarę w swój zespół? Według mnie nie za bardzo idzie Ci chodzenie na rzęsach Za tydzień napiszesz Falubaz - Stal - 44 - 46 Stal - Falubaz 54 - 36.

Wątek: Niewolnictwo / Dział: Projekty
Data: 2009-04-08, 16:10 / Wiadomości: 29 / Wyświetlono 964  
Furfa... Wiedziałem, co robię, pisząc w tym temacie

UFOL NA PREMIERA i PREZYDENTA!

pokelance z PRL-u się urwałeś, czy jak?

Ufolski wam doskonale przedstawił na czym to polega, ja zresztą też, tylko nieco mniej obrazowo. W każdym razie...
Troska Nearghis'a jest, jak najbardziej, zasadna i na miejscu, ale...

Jak ktoś chce świntuszyć, a inni się na to zgadzają to w czym problem?
Nie chcemy? Czujemy się dotknięci itd. - to mamy KA i "Wyślij wpis/list/wiadomość do Władcy", albo "Zgłoś naruszenie regulaminu" (W wypadku, jakby kto w profilu miał jakąś Sodomię i Gomorię), a potem macie jeszcze SN i Sędziów (Aktualnie tylko Panią Kanclerz) i np. możecie składać pozwy cywilne!

P.S.
Swoją drogą ciekawy jestem ile to razy Amorion, jako portal i Mahdi, jako jego Właściciel byli pociągani do odpowiedzialności przed obliczem Polskiego Wymiaru Sprawiedliwości, bo z tego co mi się wydaje to ani razu, więc co wy się tak... lekko mówiąc ...boicie?

Wątek: Offtopic / Dział: Offtopic
Data: Wt, 06 mar 2007, 23:37 / Wiadomości: 10 / Wyświetlono 2238  
W wyniku II wojny światowej powierzchnia Polski została zmniejszona o 20%, 6 mln. obywateli polskich straciło życie, 590 tys. stało się inwalidami, kraj zbombardowany i spalony.

"Niemcy nie mają absolutnie żadnego moralnego prawa domagać się powojennych odszkodowań majątkowych od Polaków"
Z artykułu Będzie polsko-niemiecka wojna na odszkodowania

Cytat
Polacy powinni wyraźnie dawać do zrozumienia tym Niemcom, którzy roszczą sobie pretensje do majątku na Śląsku, Pomorzu, Ziemi Lubuskiej, Mazurach, że nie są tutaj mile widziani.
...
W tej dyskusji oprócz wyważonych opinii dyplomatów szczególne znaczenie mają wypowiedzi zwykłych obywateli, także te szorstkie i dosadne.


Tylko jak rozpoznać "tych" Niemców i czy oni przejmują się co Polacy o nich myślą? W resultacie nienawiść będzie skierowana do przypadkowych Niemców a banalne jest powiedzenie, że nie wszyscy Niemcy byli nazistami tak jak nie wszyscy Polacy po wojnie komunistami. Dzisiaj także większość ludzi zna wojnę tylko z historii. Dlatego Twój apel jest pustą demonstracją a ewentualne niefortunne incydenty z całą pewnością zaszkodzą Polsce.

Bardziej rozsądną radę daje w/w artykule Arciszewska-Mielewczyk:
"Jeśli Powiernictwo Pruskie nie zrezygnuje ze swych antypolskich wystąpień, to 15 milionów Polaków, w których rodzinach są poszkodowani przez III Rzeszę, powinno złożyć pozwy cywilne przeciw rządowi Niemiec"

Serdecznie pozdrawiam.

Wątek: Europa i świat / Dział: Europa i świat
Data: 16 lip 2008 04:03 / Wiadomości: 1 / Wyświetlono 183  
Na Wegrzech rasizm jest legalny !

Sąd Najwyższy zdecydował: można ubliżać mniejszościom narodowym
tan, PAP
2008-06-30, ostatnia aktualizacja 2008-06-30 21:24
Węgierski Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z konstytucją poprawki do kodeksu cywilnego i karnego wprowadzające karalność za ubliżanie przedstawicielom mniejszości - informują w poniedziałek węgierskie portale internetowe. Trybunał uznał, że "prawo do wolności słowa przysługuje każdemu i tego podstawowego prawa nie można odmówić tylko dlatego, że czyjeś wypowiedzi naruszają interesy innych osób, są niezgodne z ich światopoglądem albo ranią ich uczucia" - informuje portal InfoRadio.
Przyjęte przez parlament w lutym tego roku i listopadzie ubiegłego roku poprawki do ustaw o kodeksie cywilnym i karnym przewidywały, że za lżenie przedstawicieli mniejszości etnicznych czy wyznaniowych gestami lub słowami groziłaby kara do 2 lat więzienia. Przedstawiciele mniejszości mogliby też wnosić pozwy cywilne, gdyby uznali, że zostali obrażeni nie jako jednostki, lecz jako członkowie grupy.

Trybunał uznał jednak, że w wolnym i demokratycznym społeczeństwie wyrażenie skrajnych, wykluczających opinii nie stanowi zagrożenia dla fundamentów społeczeństwa i jego zdolności do funkcjonowania, gdyż "w wolnym i demokratycznym społeczeństwie człowiek wyrażający poglądy wykluczające i skrajne sam spycha się na margines".

W uzasadnieniu wyroku trybunał wskazał też, że prawo dotyczące ochrony godności ludzkiej jest prawem podstawowym osób, a nie społeczności.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... sciom.html

Wątek: Niemcy nie zapłacili za turystów w Bieszczadach / Dział: Off topic - Hyde Park
Data: 2007-12-13, 19:10 / Wiadomości: 6 / Wyświetlono 709  
Paranoja... ludzie oskubani na tysiace zlotych a wedlug prawa to legalne.... to chyba tylko w Polsce tak moze byc.. co za kraj................

Niech skladaja pozwy cywilne, wygrane maja w kieszeni, tylko pewnie upadlosc firmy syndyk itd... potrwa to z rok, dwa.

Wątek: Znalazłam płatki bezglutenowe ! ! / Dział: Rozmowy przy stole
Data: Czw 20 Gru, 2007 09:30 / Wiadomości: 13 / Wyświetlono 1624  
W takim razie takich klientow trzebaby pogonic...chocby jakas federacja konsumenta, choc obawiam sie, ze w naszej liberalnej polityce prawnej skuteczne moglyby byc tylko pozwy cywilne z ramienia osob pojedynczych, ktore czuja sie delikatnie mowiac oszukane...

Wątek: Stal Gorzow 2008 / Dział: Staleczka Gorzów
Data: Czw Gru 20, 2007 23:39 / Wiadomości: 1264 / Wyświetlono 72640  
jakie pozwy cywilne? Fanie!

F. Cyc (nie b - big, tylko F, bo to jest dopiero 'big' rozmiar) zaprezentowal zmieniona piosenke, a my mamy sie na to obrazac i odwolywac do sadu? Przyjacielu z poludnia, nas to nie rusza, spiewajcie sobie co chcecie! 13. kwietnia i tak dostaniecie becki!

My z kolei czekamy na taniec na rzesach, no dawaj stary, obiecales nam to przeciez!

Wątek: Jednoosobowa firma szkoleniowa - dylematy! / Dział: BHP
Data: 8 Wrzesień 2008, 22:23 / Wiadomości: 225 / Wyświetlono 4696  
Cytat
"niewidzialna ręka rynku i zewnętrzne organy nadzoru. .



|No wlasnie. One dzialaja chwilowo tak, ze pracodawca szuka wg ceny.
Trzeba by zaczac od podstaw.
Czyli od zmiany swiadomosci pracodawcow.
Czyli - od jakosci szkolen dla pracodawcow wlasnie.
Zeby wiedzieli czego powinni oczekiwac od szkolacego ich zaloge a takze, zeby czuli bluesa, czyli - wiedzieli, ze dobre szkolenie z bhp (a co za tym idzie, majace swoja cene) po prostu im sie oplaci.
Bo - nie wiem czy stety czy niestety - ale oni mysla glownie portfelem.

I jesli poki co portfel kaze im wybierac najtansze szkolenia, to ta niewidzialna reka rynku dziala wlasnie tak jak dziala.
Jesli zas odczuja w portfelu, ze warto inwestowac w dobre szkolenie - to i niewidzialna reka rynku bedzie brala ten czynnik (jakość!) pod uwage.
A "zewnetrzne organy nadzoru"????
Cezarenty, no bojtysieboga!
Organy (chłe, chłe) sprawdzają czy w aktach jest zaświadczenie o aktualnym szkoleniu a nie jaka byla jakosc szkolenia. Dlatego -jesli chodzi o kontrolę tych organow - dla pracodawcy wazny jest na razie TYLKO ten papierek.
Natomiast, jesli dzieki porzadnemu szkoleniu zmaleje liczba wypadkow u pracodawcy (spojrzenie przez pryzmat skladki do ZUS), zmniejszy sie absencja (popatrzy przez pryzmat wydajnosci, wzrostu produkcji) - itp. wtedy bedzie wiedzial "portfelowo", ze warto inwestowac w bhp, w tym i w dobre szkolenia.

I od tego wlasnie trzeba by zaczac. Od uswiadomienia tego pracodawcom.
Takie jest moje zdanie.
A ja myślę, że tylko "niewidzialna reka rynku" coś tu pomoże , ale trochę w inny sposób niż Cezarek proponuje. Moim zdaniem niebawem dojdzie do stanu takiego, że pozwy cywilne będą na porządku dziennym, w ich efekcie pracodawcy skumają co jest grane i będą szkoić siebie i pracowników i wtedy będą starać się, by te szkolenia były na najwyższym poziomie, będą również na co dzień dbać o bezpieczeńswo - może powinnam umieścić to w marzeniach BHP, wydaje mi się jednak, że nie ma innej drogi do bezpiecznej pracy jak rachunek finansowy.....
Mogę nie mieć racji, bo jestem niedoświadczona, ale mogę też mieć rację z uwagi na świeżość spojrzenia....

Wątek: Piłka nożna / Dział: Piłka nożna
Data: 17 Mar 2008, 21:13 / Wiadomości: 85 / Wyświetlono 5101  
Polsat pozwie TVP w sprawie Euro 2008!

Polsat zapowiada, że pod koniec marca gotowy będzie pozew przeciwko TVP o odszkodowanie za niezrealizowaną umowę o część praw do transmisji Euro 2008. "Żadnej umowy nie było. Mogę zapewnić, że my tej sprawy nie przegramy" - odpowiada członek zarządu TVP Piotr Farfał.

Jak poinformował poniedziałkowy "Dziennik", w piątek Polsat wysłał do TVP fakturę na kwotę 10 mln euro, którą zdaniem stacji Zygmunta Solorza-Żaka telewizja publiczna powinna jej zapłacić za prawa do transmisji meczów mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2008.

Telewizja fakturę Polsatowi odesłała "z uwagi na brak podstaw prawnych". W tej sytuacji - jak powiedział w poniedziałek PAP członek rady nadzorczej Polsatu mec. Józef Birka - Polsat z pewnością skieruje sprawę do sądu.

"Nie chciałbym ujawniać taktyki procesowej, bo jest jeszcze za wcześnie, ale z całą pewnością sąd" - powiedział. Dodał, że pozew powinien być gotowy pod koniec miesiąca.

Spór między telewizjami trwa od ponad miesiąca. Według Polsatu 14 grudnia doszło do porozumienia z TVP, które określało, że TVP zapłaci Polsatowi 10 mln za część praw do transmisji Euro 2008.

Polsat stoi na stanowisku, że umowa była wynegocjowana i 6 lutego miała zostać potwierdzona notarialnie. Przedstawiciele TVP nie stawili się jednak w kancelarii notarialnej - ich zdaniem bowiem do żadnej umowy nie doszło, a TVP jest gotowa zapłacić za prawa do transmisji najwyżej 7,5 mln zł.

"Kodeks cywilny art. 72 - mówi, że jeżeli strony prowadziły rokowania, negocjowały umowę i osiągnęły porozumienie co do wszystkich jej postanowień, to umowa jest zawarta. Dla jej potwierdzenia przedstawiciele TVP mieli się stawić u notariusza 6 lutego, ale się nie stawili" - uważa Birka.

Dodał, że nie widzi pola do dalszych rozmów z TVP. Wszystko co miało być, zostało wynegocjowane" - powiedział Birka.

"Niech idą do sądu. Nie ma żadnej umowy. Ktoś się skompromituje na maksa i będzie to Polsat. Jeśli ktoś chce sobie pisać pozwy cywilne i iść z tym do sądu, kiedy nie ma podstawowego dokumentu, jakim jest umowa" - odpowiada Farfał.

"Jestem coraz bardziej skłonny myśleć, że my się w ogóle nie dogadamy z Polsatem i szczerze powiedziawszy coraz mniej nam na tym zależy ze względu na to, że Polsat stosuje chwyty poniżej pasa" - dodał.

"Oni nie chcą rozmawiać, oni chcą dyktować. Jeśli tak, my nie widzimy możliwości dialogu z Polsatem (...). Polsat może sobie dużo rzeczy mówić - ja to nadal traktuję jako element wywierania nacisków na nas" - podkreślił.

Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej Euro 2008 rozpoczynają się w czerwcu. Jeśli sprawa pod koniec marca trafi do sądu, finału trudno się spodziewać przed zakończeniem mistrzostw. W takiej sytuacji zostałyby one pokazane w całości na antenie Polsatu.

"Jak to będzie dokładnie, nie chciałbym do końca wyjawiać, ale na pewno wykonamy licencję zgodnie z jej treścią" - powiedział Birka dodając, że wszystkie mecze Polaków zostaną pokazane na otwartej, niekodowanej antenie.

Sprawa transmisji Euro 2008 to jedna z kwestii, które rada nadzorcza TVP wyjaśnić ma ministrowi skarbu. Do 10 kwietnia rada ma dać odpowiedź m.in. na pytanie, czym można tłumaczyć publiczne twierdzenia przedstawicieli Polsatu, że między telewizjami doszło do umowy.

PAP

Wątek: Stal Gorzow 2008 / Dział: Staleczka Gorzów
Data: Czw Gru 20, 2007 23:33 / Wiadomości: 1264 / Wyświetlono 72640  
... przez cale zycie słysze ten tekst ...

oj chyba Big Cyc szybko w gorzowku sie nie pojawi ...

czekamy na jakies pozwy cywilne

Wątek: Sport / Dział: Sport
Data: 18 mar 2008, o 02:02 / Wiadomości: 845 / Wyświetlono 41250  
Znowu gorąco się robi:
Euro 2008: Polsat pozwie TVP

Polsat zapowiada, że pod koniec marca gotowy będzie pozew przeciwko TVP o odszkodowanie za niezrealizowaną umowę o część praw do transmisji Euro 2008. "Żadnej umowy nie było. Mogę zapewnić, że my tej sprawy nie przegramy" - odpowiada członek zarządu TVP Piotr Farfał.
Jak poinformował poniedziałkowy "Dziennik", w piątek Polsat wysłał do TVP fakturę na kwotę 10 mln euro, którą zdaniem stacji Zygmunta Solorza-Żaka telewizja publiczna powinna jej zapłacić za prawa do transmisji meczów mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2008.

Telewizja fakturę Polsatowi odesłała "z uwagi na brak podstaw prawnych". W tej sytuacji - jak powiedział w poniedziałek PAP członek rady nadzorczej Polsatu mec. Józef Birka - Polsat z pewnością skieruje sprawę do sądu.
Czytaj dalej
REKLAMA
"Nie chciałbym ujawniać taktyki procesowej, bo jest jeszcze za wcześnie, ale z całą pewnością sąd" - powiedział. Dodał, że pozew powinien być gotowy pod koniec miesiąca.

Spór między telewizjami trwa od ponad miesiąca. Według Polsatu 14 grudnia doszło do porozumienia z TVP, które określało, że TVP zapłaci Polsatowi 10 mln za część praw do transmisji Euro 2008.

Polsat stoi na stanowisku, że umowa była wynegocjowana i 6 lutego miała zostać potwierdzona notarialnie. Przedstawiciele TVP nie stawili się jednak w kancelarii notarialnej - ich zdaniem bowiem do żadnej umowy nie doszło, a TVP jest gotowa zapłacić za prawa do transmisji najwyżej 7,5 mln zł.

"Kodeks cywilny art. 72 - mówi, że jeżeli strony prowadziły rokowania, negocjowały umowę i osiągnęły porozumienie co do wszystkich jej postanowień, to umowa jest zawarta. Dla jej potwierdzenia przedstawiciele TVP mieli się stawić u notariusza 6 lutego, ale się nie stawili" - uważa Birka.

Dodał, że nie widzi pola do dalszych rozmów z TVP. Wszystko co miało być, zostało wynegocjowane" - powiedział Birka.

"Niech idą do sądu. Nie ma żadnej umowy. Ktoś się skompromituje na maksa i będzie to Polsat. Jeśli ktoś chce sobie pisać pozwy cywilne i iść z tym do sądu, kiedy nie ma podstawowego dokumentu, jakim jest umowa" - odpowiada Farfał.

"Jestem coraz bardziej skłonny myśleć, że my się w ogóle nie dogadamy z Polsatem i szczerze powiedziawszy coraz mniej nam na tym zależy ze względu na to, że Polsat stosuje chwyty poniżej pasa" - dodał.

"Oni nie chcą rozmawiać, oni chcą dyktować. Jeśli tak, my nie widzimy możliwości dialogu z Polsatem (...). Polsat może sobie dużo rzeczy mówić - ja to nadal traktuję jako element wywierania nacisków na nas" - podkreślił.

Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej Euro 2008 rozpoczynają się w czerwcu. Jeśli sprawa pod koniec marca trafi do sądu, finału trudno się spodziewać przed zakończeniem mistrzostw. W takiej sytuacji zostałyby one pokazane w całości na antenie Polsatu.

"Jak to będzie dokładnie, nie chciałbym do końca wyjawiać, ale na pewno wykonamy licencję zgodnie z jej treścią" - powiedział Birka dodając, że wszystkie mecze Polaków zostaną pokazane na otwartej, niekodowanej antenie.

Sprawa transmisji Euro 2008 to jedna z kwestii, które rada nadzorcza TVP wyjaśnić ma ministrowi skarbu. Do 10 kwietnia rada ma dać odpowiedź m.in. na pytanie, czym można tłumaczyć publiczne twierdzenia przedstawicieli Polsatu, że między telewizjami doszło do umowy.

Źródło:Onet.pl

Wątek: Polityka, polemiki, prasówka... / Dział: Polityka, polemiki, prasówka...
Data: 25 gru 2008 20:09 / Wiadomości: 250 / Wyświetlono 2784  
http://www.rp.pl/galeria/2,1,239422.html

A co do tematu.

"Prokurator Radosław Wasilewski i obrońca dr. G. mec. Magdalena Bentkowska wnosili o utrzymanie postanowienia umarzającego śledztwo.
Przekonywali, że wyjaśniono w nim wszystko i większość opinii biegłych nie potwierdza błędu w sztuce lekarskiej.

Tymczasem według pełnomocnika rodzin zmarłych pacjentów, mec. Rafała Rogalskiego, prokuratura nie zbadała sprawy wszechstronnie.
Adwokat zapowiedział, że będą pozwy cywilne przeciwko dr. G. o zadośćuczynienie.
Jednocześnie warszawska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie błędów, które mógł popełnić dr G.
– Postępowanie obejmuje kilkadziesiąt przypadków – potwierdza Mateusz Martyniuk, rzecznik prokuratury.
Niektóre z nich opisał portal TVP info, który dotarł do zeznań lekarzy pracujących z doktorem G."
http://wiadomosci.onet.pl/1521792,2677, ... skart.html

PrEkurator Radosław Wasilewski mówi:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... 91335.html

" Umorzenie przez niego sprawy spotkało się z ostrą oceną, nie tylko merytoryczną, mecenasa Rafała Rogalskiego.
Prokurator Wasilewski to ten prokurator, który prowadził także sprawę Olewników.
Dodatkowo dostał awans po umorzeniu postępowania w sprawie doktora Mirosława G., w zamian za to, że nie będzie wszczęte postępowanie dyscyplinarne w związku ze
sprawą Olewnika
- mówił Rogalski:
http://www.rmf.fm/fakty/?id=147642&temat=76

Ten sam Radosław Wasilewski w sprawie K.Olewnika....

"Radosław Wasilewski – prokurator Wydziału VI (przestępczość zorganizowana) Prokuratury Okręgowej w Warszawie – nadzorował śledztwo od sierpnia 2004 do czerwca 2006 r.

Już na początku śledztwa prokurator Wasilewski wystąpił o billing rozmów prowadzonych z telefonu, którego używał Krzysztof do chwili uprowadzenia.
Po co, skoro w aktach znajdował się taki billing dostarczony przez operatora w roku 2001 ?
Ze starego dokumentu wynikało, że po porwaniu nikt z tego telefonu nie korzystał.
Z nowego – że rozmawiano z niego jakiś czas po uprowadzeniu.

Ten nowy billing podpisał pracownik operatora niemający upoważnienia do podpisywania takich dokumentów.
Wiele wskazuje na to, że ten billing był nieprawdziwy.
Wasilewski najwidoczniej wrócił więc do hipotezy o samouprowadzeniu, bo ponownie przesłuchał siostrę Krzysztofa w trybie art. 183 § 1 k.p.k. (świadek może uchylić się od odpowiedzi, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić go na odpowiedzialność karną), a pytania zmierzały do ustalenia, czy Olewnik sam się porwał i w jaki sposób pomagała mu w tym rodzina.
Inne działania prokuratora Wasilewskiego nie posunęły śledztwa nawet o mały krok.
http://www.nie.com.pl/art8331.htm

Robert Makowski - naczelnik Wydz.Śledczego Prok.Okr. W W-wie

Ujawnił też kulisy tamtej decyzji. –
Zarzut zabójstwa został postawiony Mirosławowi G. na polecenie ówczesnego prokuratora okręgowego w Warszawie – poinformował Makowski.
Wyjaśnił, że prowadzący sprawę prokurator Radosław Wasilewski miał inną ocenę dowodów przeciwko G.,

ALE ..!
" ale jego zwierzchnik miał prawo polecić mu postawienie takiego, a nie innego zarzutu."
http://aut.zw.com.pl/artykul/247608.html

Dla wszystkich i bez wyjątku, przesyłam najserdeczniejsze życzenia świąteczne :)

Inka

Wątek: Zagłębie walczące / Dział: Zagłębie Dąbrowskie
Data: 8 Wrzesień 2008, 11:51 / Wiadomości: 217 / Wyświetlono 7315  
Cytat

W Biedronce znęcali się, bo "tak jakoś wyszło"
Marcin Pietraszewski
2008-09-07,

21 kierowników sklepów sieci Biedronka na Śląsku i w Zagłębiu przyznało się do znęcania się nad pracownikami i łamania ich praw. - Tłumaczyli, że... tak jakoś wyszło - mówią prokuratorzy
Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w 140 sklepach Biedronki w województwie śląskim prowadzi prokuratura w Gliwicach. Po przesłuchaniu kilku tysięcy byłych i obecnych pracowników sieci zarzuty przedstawiono już 21 kierownikom placówek w: Katowicach, Gliwicach Tychach, Mikołowie, Dąbrowie Górniczej, Rybniku i Myszkowie.

- Wszyscy przyznali się do winy - mówi prokurator Michał Szułczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

22 sierpnia zakończyły się pierwsze procesy. Pięć kierowniczek sklepów z Tychów i Mikołowa zostało skazanych na kary od ośmiu miesięcy do roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz grzywny w wysokości od 800 do 1,5 tys. zł. Sąd nie miał wątpliwości, że kobiety zmuszały podległych sobie pracowników do wyczerpującej, darmowej pracy w nadgodzinach. Zamiast ośmiu pracowali nawet po kilkanaście godzin. I nikt tego nie ewidencjonował. Nie pozwalały też pracownikom robić przerw na posiłek, a czasami nawet na skorzystanie z toalety. Do tego wulgarnie wyzywały ich przy klientach i zmuszały do przenoszenia towarów bez użycia wózków widłowych. Zdarzało się również, że kierowniczki zamykały ludzi w magazynie i wypuszczały dopiero po wykonaniu zleconej pracy.

Z kolei wobec szefów sklepów z Katowic i Dąbrowy Górniczej sądy na wniosek prokuratury warunkowo umorzyły postępowania. - Uznaliśmy, że w ich przypadku zachodzi przypuszczenie, iż nie wrócą już na drogę przestępstwa - tłumaczy Szułczyński. Sędziowie potwierdzili, że kierownicy złamali prawo, ale odstąpili od wymierzenia im kary. Przez trzy lata nie będą oni mogli jednak popełnić żadnego przestępstwa. Dodatkowo sąd nakazał im wpłacenie na rzecz Fundacji "Centrum Praw Kobiet" nawiązek w wysokości od 200 do 1000 zł.

Dlaczego w Biedronce nagminnie łamano prawa pracownicze? Na razie nie wiadomo. - Podejrzani kierownicy solidarnie twierdzą, że nikt ich do tego nie zmuszał. Po prostu tak jakoś wyszło - mówi Szułczyński. Odrębny wątek śledztwa dotyczy jednak roli dyrektorów regionalnych sieci. Śledczy podejrzewają, że to oni w pogoni za zyskiem mogli naciskać na kierowników, aby wykorzystywali pracowników.

Mecenas Lech Obara, pełnomocnik ogólnopolskiego Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Wielkie Sieci Handlowe "Biedronka", nie ma wątpliwości, że kierownictwo firmy musiało wiedzieć o tym, co się działo w sklepach. - W samowolne działanie kierowników można uwierzyć, gdyby to były przypadki jednostkowe. Jednak w całym kraju zarzuty łamania praw pracowniczych przedstawiono już 260 osobom - tłumaczy mecenas Obara. Jego zdaniem te liczby świadczą o tym, że był to świetnie zorganizowany system. - Najwyższy czas zająć się jego twórcami - podkreśla prawnik.

Paweł Tymiński, rzecznik prasowy koncernu Jeronimo Martins, właściciela sieci Biedronka, nie chciał wczoraj rozmawiać o wyrokach wydanych przez śląskie sądy. - Przyjęliśmy zasadę, że nie komentujemy decyzji prokuratury i sądu - tłumaczył. W maju koncern wydał jednak komunikat, w którym zapewniał, że "przestrzega prawa, szanuje prawa pracownicze, dba o bezpieczeństwo i higienę pracy".

Byli i obecni pracownicy sieci mogą ubiegać się o wypłatę wynagrodzeń za nadgodziny, do których zostali zmuszeni, lub odszkodowań za utratę zdrowia spowodowaną zmuszaniem do nadludzkiego wysiłku. Pozwy cywilne w tej sprawie przygotowuje ogólnopolskie Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Wielkie Sieci Handlowe "Biedronka" (www.stowarzyszenie-biedronka.pl). Na Śląsku reprezentuje je tyska kancelaria prawna Temida.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
http://miasta.gazeta.pl/k...os_wyszlo_.html


Wątek: Karina S. inspektor TOZ, sposób ratowania zwierząt? / Dział: Polska i Polacy
Data: 15:14, 31 Sie '08 / Wiadomości: 300 / Wyświetlono 16866  
Cytat

Szkoda że niema żadnej fundacji która tępiła by takie typki jak Karina Schwerzler...




A co masz do zarzucenia? Nazwisko?
A jakie ty masz? Napisz, to też się pośmiejemy.

A tak swoją droga, to szkoda już tu wchodzić. Durnowate posty "jabba" i użalania "dbającego o konie inaczej".
Mam nadzieję Stephen, że wyrok sądu będzie sprawiedliwy i dostaniesz te 2 lata do odsiadki. Bo jak widac nawet na forum prawniczym cię zbanowali, bo też sądzą, że jesteś typ niereformowalny i szkoda ci nawet doradzać.
Poza tym na pewno czekaja cię pozwy cywilne i stracisz na nich sporo kasy. Miłej dalszej lektury wypocin Stephena D i Ewy K. Nie mają gdzie to chociaż tutaj próbują znaleźć jakiegoś idiotę, który by uwierzył w ich brednie. Normalnie myślący człowiek nie da się na taką manipulacje nabrać.

Wątek: Widzew Łódź / Dział: Polska piłka
Data: Pią Gru 28, 2007 14:53:46 / Wiadomości: 3679 / Wyświetlono 365015  
Trzy godziny na zapoznanie się z dokumentacją musi starczyć
Piątek, 28.12.2007 14:16

Już 3. stycznia dokładnie w południe zbierze się Wydział Dyscypliny, który ma się zajmować karą dla Widzewa za udział w procederze korupcyjnym. W praktyce wyrok powinien być znany tydzień później, ale nigdy nic nie wiadomo. W każdym razie za sześć dni przed członkami związkowego gremium mają stawić się przedstawiciele Widzewa, którzy będą musieli odnieść się do postawionych klubowi dwunastu zarzutów.

Oczywiście, jak w każdym postępowaniu, obrona musi mieć do dyspozycji materiał dowodowy, którym dysponuje oskarżenie. Przedstawiciele Widzewa też dostaną wgląd w dokumentację. Wydział Dyscypliny zaproponował, by stawili się... trzy godziny przed posiedzeniem i wtedy na miejscu będą mogli się z dokumentami zapoznać. To prawdziwy skandal! Mamy nadzieję, że widzewska reprezentacja będzie na tyle liczna, by przed posiedzeniem przynajmniej zdążyć przeczytać opasłe tomy dokumentów. Tylko czy w takiej sytuacji jest szansa na skuteczną obronę?

www.###

To jest kpina po raz kolejny pokazująca "obiektywizm" WD. Ci panowie już dawno skazali Widzew zanim w ogóle dostali jakieś dokumenty. Typowo bolszewicki sposób postępowania w jakim Tomczak i jego przydupasy się lubują.
Gdyby tak postepował jakikolwiek prokurator czy sędzia w normalnym kraju i przy normalnym postępowaniu to już dawno byłby odsunięty od sprawy. Ale widać wyraźnie, że postępowanie przeciw Widzewowi nie jest normalne a chodzi jedynie o nadanie pozorów stosowania prawa

Mam nadzieję, że prawnicy Widzewa wytocza postępowania przezciw PZPN o odszkodawanie a przeciw członkom (nomen omen) WD pozwy cywilne.

Wątek: Między plastikiem a metalem, między starą a nową generacją / Dział: Warsztat
Data: Wto Sty 18, 2005 10:42 am / Wiadomości: 46 / Wyświetlono 12181  
Cytat
ee dlaczego . ....mi zaśpiewał za psy chaosu 12 zł za sztuke czyli połowe-za odlew metalowy. Zobacz jak zrobił furrie są wierne oryginałowi, a żeby ominąć piractwo wystarczy na "płozie" wyciąć literke X i obciąć kawałek palca i gotowe :] zreszta nikt nie będzie skarzyc Ciebie ani producenta - jest to "piractwo" na mała skale. Piractwem mozna nazwa polityke GW ! A wiesz co - nie wiem czy istnieje cos takiego jak piractwo figurkowe taoretycznie materiał różni sie składem, nie sprzedaje go w podobnym opakowaniu nawet nie nazywa ich Skavenami itp. nie co Ty ta szara strefa ma sie dobrze i będzie sie rozwijać



Istnieje i ta jak najbardziej, zobacz choćby allegro gdzie zaraz po wejściu do unii zniknęło 90% sprzedawców oferujących żywiczne odlewy figurek historycznych znanych firm, a to za sprawą przedstawicieli tych firm Andrei, Pegaso i wielu innych, którzy szperali i wysuwali pozwy cywilne przeciwko takim osobom.

Regulamin forum jasno określa takie sytuacje, więc zakończmy temat.

Wątek: Dlaczego Kluska nie zasługiwał na ochronę jak Garlicki? / Dział: ARCHIWUM
Data: Nie Gru 14, 2008 18:47 / Wiadomości: 6 / Wyświetlono 364  
Cytat

Cytat

Umorzenie śledztwa przeciw dr. Mirosławowi G. w sprawie śmierci trzech jego pacjentów jest już ostateczne - sąd oddalił dzisiaj zażalenia prawnika rodzin zmarłych.

Według pełnomocnika rodzin, mec. Rafała Rogalskiego, prokuratura nie zbadała sprawy wszechstronnie, a opinia biegłego prof. Zbigniewa Religi wskazywała na błąd w sztuce.

Prokurator Radosław Wasilewski i obrońca dr. G. mec. Magdalena Bentkowska wnosili o utrzymanie postanowienia umarzającego śledztwo. Przekonywali, że wyjaśniono w nim wszystko i większość opinii biegłych nie potwierdza błędu w sztuce. Opinii prof. Religi prokurator odmówił "przymiotu wiarygodności, spójności i konsekwencji".

Z kolei mec. Rafał Rogalsk reprezentujący rodziny pacjentów dr. Mirosława G., którzy zmarli po operacjach zapowiedział, że będą pozwy cywilne przeciwko dr. G. o zadośćuczynienie za błąd w sztuce.

Cytat
Y to doktor G., X to lekarz dyżurujący

Y: No i co. Po co Jasiek tam siedzi, przecież pan może siedzieć przy tej pompie, przecież nie ma problemu.

X: To nie o to chodzi, doktorze, żeby siedzieć. Jest osiemset na godzinę drenażu, to się odsysa. Jasiek to później z powrotem recyrkuluje. To jest jeden wielki bełt. No dla mnie...

Y: Jakoś se to weźcie Wojdyłę i spróbujcie odłączyć to, a jak się nie uda to tyle, no bo co, przecież nie będziecie siedzieć cały weekend

X: Ja odłączymy to będzie pa, od razu

Y: Ale na sali operacyjnej to trzeba zrobić

X: Woda ucieka poza łożysko, no wszystko...

Y: Słuchaj trzeba odłączyć, słuchaj to co mówię
X: Tak jest

Cytat
Y to doktor G., X to lekarz dyżurujący

Y: Wojdyga, sala operacyjna. To się nazywa próba usunięcia centryfugi,nieskuteczna i trudno, no bo co więcej zrobić

X: No właśnie..

Y: Przecież nie możesz tego odłączyć

X: Nie, ale ja właśnie do doktora dzwonię, żeby powiedzieć...

Y: Wiem, ale nie możesz odłączyć tego na IT

X: Nie

Y: Tylko musisz na sali, no trudno i wiesz

X: Tak jest
Y: I powiem ci uczciwie, trzeba było tego chorego nie przeszczepiać, tylko tydzień trzymać i wyrównać i dopiero wtedy



Okoliczności te jeżeli nie wyłączają winy Ziobry, to przynajmniej ją umniejszają, co powinno mieć wpływ także na wysokość zasądzonej przez sąd dolegliwości majątkowej...

Wątek: Węgry-możliwość obrażania mniejszości / Dział: Wiadomości
Data: 10:31, 01 Lip '08 / Wiadomości: 3 / Wyświetlono 207  
Cytat
Węgry mogą bezkarnie obrażać przedstawicieli mniejszości narodowych? Wszystko na to wskazuje. Tamtejszy Trybunał Konstytucyjny uznał, że nie można zakazać obrażania ze względu na narodowość, światopogląd czy religię, bo narusza się w ten sposób wolność słowa.
Jako nie-Węgrzy deklaruje się 10 procent obywateli tego kraju, w tym m.in. 4 procent Romów, 2,6 procent - Niemców, 2 procent Serbów i 0,8 procent Słowaków. Trybunał Konstytucyjny utrącił poprawki do kodeksu cywilnego i karnego wprowadzające karalność za ubliżanie przedstawicielom mniejszości.

W uzasadneniu Trybunał stwierdził - wychodząc z dość optymistycznego założenia - że w wolnym i demokratycznym społeczeństwie wyrażenie skrajnych, wykluczających opinii nie stanowi zagrożenia dla fundamentów społeczeństwa i jego zdolności do funkcjonowania, gdyż "w wolnym i demokratycznym społeczeństwie człowiek wyrażający poglądy wykluczające i skrajne sam spycha się na margines".

Prawo do wolności słowa najważniejsze

Uznał też, że "prawo do wolności słowa przysługuje każdemu i tego podstawowego prawa nie można odmówić tylko dlatego, że czyjeś wypowiedzi naruszają interesy innych osób, są niezgodne z ich światopoglądem albo ranią ich uczucia" - informuje portal InfoRadio. W uzasadnieniu wyroku trybunał wskazał, że prawo dotyczące ochrony godności ludzkiej jest prawem podstawowym osób, a nie społeczności.

Przyjęte przez parlament w lutym tego roku i listopadzie ubiegłego roku poprawki do ustaw o kodeksie cywilnym i karnym przewidywały, że za lżenie przedstawicieli mniejszości etnicznych czy wyznaniowych gestami lub słowami groziłaby kara do 2 lat więzienia. Przedstawiciele mniejszości mogliby też wnosić pozwy cywilne, gdyby uznali, że zostali obrażeni nie jako jednostki, lecz jako członkowie grupy.



http://www.tvn24.pl/12691,1555617,0,1,wiadomosc.html

Myślę że to dobre i tak powinno też być u nas. Max wolności, bo każda ustawa ograniczająca to kolejny krok do braku wolności co mieliśmy okazję oglądać w USA.

Wątek: TK a sprawa przekształceń w SMM / Dział: Spółdzielnia Mieszkaniowa "Miechowice"
Data: 27 12 2008, Sobota, 22:06 / Wiadomości: 185 / Wyświetlono 6278  
Cytat
http://tiny.pl/6224

Cytat
Powinni nadal składać wnioski o uwłaszczenie. I walczyć o to. Nie odpuszczać władzom spółdzielni. A jeśli będą przedłużać procedury, to kierować do sądów pozwy cywilne.


Wątek: Flejm polityczny. / Dział: Trudne dyskusje
Data: Sro Kwi 05, 2006 5:09 pm / Wiadomości: 6486 / Wyświetlono 213286  
Cytat
Nie padło słowo o zmianie daty wyborów, żeby to wszystko zgrać.

Cytat
Szacunek dla drugiego człowieka jest podstawą chrześcijaństwa.

Cytat
Tylko jeżeli znajdziesz czas, pieniądze i siły na edukację. Równie dobrze możesz znaleźć czas, pieniądze i siły na krzewienie chrześcijaństwa.
Efekt taki sam, minimum zarażenia HIV.

Cytat
Bo kościół nie jest jednolity, są tam również ludzie głupi i ograniczeni. Więc Ty też staraj się nie generalizować.

Cytat
Zabronisz mu mieć takie przekonania ? Zabronisz mu się wypowiadać na ten temat ?

Cytat
Ale dziecko dorasta i wybiera swoją drogę.

Cytat
A dlaczego Ty próbujesz przeforsować swój ? Bo uważasz że jest lepszy/prawdziwszy od innych. Proste.

Cytat
Z drugiej strony. Wiesz, że w restauracji się pali jesteś niepalący, nie wchodź. Po prostu lobby tytoniowe na tyle osłabło, że nie zdołało tego zablokować (a może to politycy zobaczyli szansę na zarobienie kilku punktów).

Cytat
Tak generalizuję, prawo o córce obowiązuje w Teksasie. Zostal tam skazany Polak który umył córkę swojej konkubiny bo ta się przewróciła i pokaleczyła. To przestępstwo jest scigane z urzędu, matka i córka go broniły ale nic to nie dało. Nie interesuje mnie prawo ale jestem ciekaw jaki procent spraw w USA to pozwy cywilne o różnego rodzaju odszkodowania.

Cytat
Moja babcia ich nie lubi, ma to korzenie w lepszej sytuacji ekonomicznej żydów w czasie międzywojennym.

Cytat
Tak z tego co pamietam to chodzilo o szkoły i poszło głównie o nakrycia głów muzułmanek (chusty). Ale widzisz rząd czy ministerstwo wprowadzają przepisy (zwłaszcza takie) "przyglądając się" opini publicznej. Czyli musiała być aprobata takich działań w społeczeństwie.

Wszyscy inni się zgodzili. Przykro mi. Zawsze mogą pojechać do iranu. Skoro są obywatelami francji muszą przestrzegać francuskiego prawa.

Wątek: Po wyroku TK notariusz wstrzymał się od.spisywania aktów / Dział: Forum
Data: Pon Sty 05, 2009 6:55 pm / Wiadomości: 9 / Wyświetlono 14  
Cytat
Chociaż coraz częściej zastanawiam się w jakim kraju my żyjemy?


Ano w takim, poczytajcie: Cytuję artykuł z gazety "Fakt"

Prezes: Tak macie kłamać ludziom
Słowa kluczowe: prezesi, kłamstwo, spółdzielnia mieszkaniowa, Krajowej Rady Spółdzielczej, Alfred Domagalski
23.12.2008, 01:18
Wnioski blokować, ale po cichu. Przeciągając w nieskończoność procedury. Lokatorom nic nie mówić, a jak się dopytują, sprytnie okłamywać!
Takie instrukcje dla prezesów spółdzielni mieszkaniowych ma szef Krajowej Rady Spółdzielczej. Wszystko oczywiście nieoficjalnie... Fakt przeprowadził prowokację, która czarno na białym pokazuje, jak prezesi spółdzielni mają wykorzystać wyrok trybunału, by zablokować lokatorom możliwość kupienia mieszkania „za złotówkę”. Wystarczył jeden telefon, by obnażyć chciwość i fałsz bonzów ze spółdzielni.

W ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją przepisy umożliwiające lokatorom wykup mieszkań „za złotówkę”. Dał Sejmowi rok na ich poprawę, ale prezesów spółdzielni zwolnił z odpowiedzialności finansowej za przeciąganie obowiązujących wciąż procedur. Już wtedy wiadomo było, że prezesi będą mogli bezkarnie blokować lokatorom wykup mieszkań. My postanowiliśmy sprawdzić teorie ekspertów.

Podając się za nieistniejącego wiceprezesa spółdzielni mieszkaniowej, zadzwoniliśmy do samego szefa szefów – czyli Alfreda Domagalskiego (63 l.), prezesa Krajowej Rady Spółdzielczej. To instytucja zrzeszająca niemal wszystkie spółdzielnie w Polsce. Organizuje szkolenia dla ich szefów, doradza im, jak się zachowywać w trudnych sytuacjach prawnych.

I właśnie o radę – jak postępować po ubiegłotygodniowej decyzji Trybunału Konstytucyjnego, poprosiliśmy prezesa Domagalskiego.

– Mamy stos wniosków o przekształcenie mieszkania. Co robić po orzeczeniu? Do kosza z nimi? – spytaliśmy.

Efekt tego krótkiego pytania zaskoczył nas samych! Na samym początku pan prezes zastrzegł, że rozmawiamy poufnie i wszystkich rad udzieli tylko nieoficjalnie. – Gdyby była podjęta ogólna decyzja o blokowaniu przekształceń, to byłaby ogromna wrzawa – stwierdził. A potem już jednym tchem wyliczył, jak w cwany sposób, po cichu zwodzić lokatorów.

– Róbcie to z dużym wyczuciem – doradzał. – Potrzebne są tu spokój i rozmowa z ludźmi. Trzeba im kształtować świadomość. Mówić, że te mieszkania i tak są ich. A to, że się nie ma aktu notarialnego czy księgi wieczystej o niczym nie świadczy – mówił nieoficjalnie pan prezes.

Następnie zasugerował, byśmy przeciągali procedury związane z przekazaniem prawa do gruntu, na którym stoją budynki. Bo spółdzielnia uwłaszczy mieszkanie tylko wtedy, gdy ta kwestia jest uregulowana. – Nie naciskajcie też miasta, by szybko załatwiali tę sprawę. A ludziom mówcie, że jak miasto przekaże ten teren, to będziemy mogli proces kontynuować – doradzał bez wahania prezes Krajowej Rady Spółdzielczej.

Pracujący nad przepisami o wykupie mieszkań eksperci sejmowi są oburzeni. To ewidentna gra przeciw spółdzielcom! – Wypowiedź Alfreda Domagalskiego jest bulwersująca. Jednoznacznie wskazuje, że Krajowa Rada Spółdzielcza, finansowana przez spółdzielców, działa przeciwko nim. Już teraz wiem, dlaczego tak wiele osób ma problemy z uwłaszczeniem – komentuje Lidia Staroń (48 l.), posłanka PO.

A jej kolega z PiS ostrzega spółdzielców, którzy chcą przekształcić mieszkanie na własnościowe. I namawia, by nie dali się zwodzić cwaniakom ze spółdzielni. –Powinni nadal składać wnioski o uwłaszczenie. I walczyć o to. Nie odpuszczać władzom spółdzielni. A jeśli będą przedłużać procedury, to kierować do sądów pozwy cywilne. Te mieszkania należą się ludziom! – grzmi Grzegorz Tobiszowski (43 l.).
[Jarosław Sulikowski]
Ci, którzy nie zdążyli, niech nie czekają tylko zakładają sprawy w sądzie, chociaż za pozytywny efekt nie ręczę.

W Gdańsku sędzina wydała wyrok nie zgodny z obowiązującą ustawą , apelację też oddalono. Nasz prezes kiedyś nam, oszołomom, powiedział: przecież sędziowie też muszą gdzieś mieszkać!!!